| |
| Dalin Myślenice - Nida Pińczów 3:2 |
Nasze miastoW Świąteczne popołudnie Nida Pińczów przegrała wyjazdowym mecz XXI kolejki III ligi małopolsko-świętokrzyskiej w Myślenicach z miejscowym Dalinem 3:2. Zwycięska bramka dla Dalinu padła w doliczonym czasie gry.
Początek spotkania to lekka przewaga gości, czego efektem była pierwsza w tym spotkaniu bramka, Robert Chlewicki zagrywa na 16 metrze do Krystiana Zaręby, a ten z lewgo narożnika pola karnego strzela fantastyczną bramkę w samo okienko bramkarza Dalinu. Gospodarze szybko podnieśli się po straconej bramce, w 34 minucie akcja zespołu Dalinu, dośrodkowanie w pole karne, piłka trafia na głowę Mariusza Kęska, który strzela swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Goście protestowali, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej, jednak sędzia liniowy widział piłkę w bramce. Do końca pierwszej połowy obydwa zespoły stworzyły kilka dobrych sytuacji, wymieniając cios za cios , akacja za akcję, jednak bez efektu bramkowego.
Początek drugiej połowy przyniósł zmianę rezultatu. Już w 49 minucie dośrodkowanie w pole karne Nidy, najwyżej wyskakuje do piłki Kęska i pięknym strzałem pod poprzeczkę pokonuje Adriana Zygułę. W 53 minucie Kęska mógł podwyższyć wynik meczu i ustrzelić hat tricka, lecz piłka po jego strzale uderzyła w słupek bramki Nidy. W 62 minucie spotkanie za faul na bramkarzu Nidy żółtą kartką ukarany zostaje Radosław Muniak. Na bojsku pojawili się Wojciech Kasza, Sławomir Kłos i Dominik Sobczyk, ten ostatni w 76 minucie doprowadził do remisu. Kilka minut później groźnie wyglądającą kontrę gospodarzy przerwał Kasza, za co został ukarany żółtą kartką. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, wrzutka z środkowej linii boiska w pole karne, najprzytomniej w jedynasce gości zachował się obrońca Dalinu Przemysław Senderski, który wepchnął piłkę do siatki Nidy, strzelając swoją pierwszą bramkę w III lidze. Po tym spotkaniu Nida spadła z piątego na ósme miejsce w tabeli.
Dalin Myślenice - Nida Pińczów 3:2 (1:1)
Krystian Zaręba 28 Dominik Sobczyk 76 Mariusz Kęsek 34, Mariusz Kęsek 48, Przemysław Senderski 90+2
Kartki:Wojtek Kasza 86 (Nida), Radosław Muniak 62 (Dalin)
Nida Pińczów - Zyguła - Karpiński, Głuc, Szafraniec, Myca (Kłos) - Madej, Zaręba, Mika, Sęk (Sobczyk) , Wilkus - Ł. Mika, Chlewicki (Kasza)
widzów: 200
Wiesław Bańkosz - trener Dalin Myślenice Spotkały się dwie drużyny które nie kalkulowały tylko chciały wygrać, dużo sytuacji bramkowych, dużo bramek, szczęście jednak uśmiechnęło się do nas. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przeciwnik jest ciężkim zespołem do grania, szczególnie, że Nidzie leży gra na wyjazdach, 5 wygranych i dwie porażki, dlatego byliśmy przygotowani na ciężką walkę.
Zdzisław Maj - trener Nidy Pińczów Dzisiaj najważniejszą sprawą było wygrać ten mecz za trzy punkty, Nasza drużyna ma dobrych zawodników i pokazała to na boisku, choć znowu zabrakło nam szczęścia. Szkoda tej porażki bo mecz był wyrównany, akcja za akcje, bramka stracona w doliczonym czasie gry i wracamy do domu bez dorobku punktowego. Choć uważam, że remis byłby sprawiedliwym wynikiem.
Krystian Zaręba - napastnik Nidy Cieszę się ze zdobytej bramki bo to był jeden z najładniejszych goli w mojej dotychczasowej karierze, choć smuci fakt, że mój gol nie pomógł w zdobyciu punktów. Zagraliśmy bardzo dobre zawody, zarówno my jak i zespół Dalinu miał dużo akcji bramkowych. Stan murawy boiska pozastawiał dużo do życzenia, boisko przypominało klepowisko, ale warunki były takie same dla obydwu drużyn.
|
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
| |